Jesteś tutaj

Spływ kajakowy - Tanew

2017
Sierpień
06
niedziela
Data:
niedziela, Sierpień 6, 2017 do niedziela, Sierpień 13, 2017
Miejsce:
Tanew
Organizatorzy:

Po raz piąty miłośnicy kajaków w Klubie udali się na letni tygodniowy spływ. Po Brdzie, Czarnej Hańczy, Rospudzie, Redze przyszła kolej na Tanew. Tanew to jedna z najbardziej urokliwych rzek w południowo wschodniej Polsce.

Rzeka ma długość 114 km, wypływa z bagien między wsiami Stara Huta i Złomy Ruskie, w okolicy miasteczka Narol. Uchodzi natomiast do Sanu w miejscowości Ulanów. Płynąc skrajem Puszczy Solskiej Tanew odkrywa najcudowniejsze widoki Roztocza. Najciekawszym odcinkiem rzeki jest Rezerwat nad Tanwią. Rezerwat chroni najpiękniejsze fragmenty dolin rzeki Jeleń i Tanew wraz z seriami małych wodospadów powstałymi w wyniku ruchów tektonicznych. Na zakolu Tanwi w miejscowości Rebizanty, na odcinku 400 m, znajdują się 24 progi skalne zwane „szumami” Niestety, od 2014 roku ten odcinek jest zamknięty dla kajakarzy.

My większą cześć rezerwatu przeszliśmy pieszo, szlak jest bardzo malowniczy i uchodzi za najpiękniejszy szlak pieszy na Roztoczu. Marsz to przerywnik, my przede wszystkim płynęliśmy, podziwialiśmy otoczenie i pokonywaliśmy różne przeszkody. Tym razem nie powalone drzewna najbardziej utrudniały nam spływ, ale bardzo niski stan wody. Liczne łachy, płycizny towarzyszyły nam praktycznie do samego ujścia. Wyjazdowi uroku na pewno przysporzyły także noclegi: w Zamościu i Sandomierzu co pozwoliło nam wieczorem powłóczyć się po przepięknych starówkach. Inne noclegi też były ciekawe, szczególnie te pod gołym niebem.

W czasie dojazdu i powrotu ze spływu dużo zwiedzaliśmy m.in. zobaczyliśmy zamek w Janowcu i Baranowie Sandomierskim, Kazimierz Dolny, obóz zagłady w Bełżcu, opactwo cysterskie w Koprzywnicy, miasteczko Szydłów z ciekawymi zabytkami oraz pokamedulski klasztor w Rytwianach, gdzie kręcono sceny do kultowego serialu „Czarne chmury”. Trochę statystyki, w wyjeździe uczestniczyło 19 osób w tym 5 z Klubu. Przepłynęliśmy 95 kilometrów, przeszliśmy około 18 km, deszczu nie użyczyliśmy. 
Zapraszamy wraz z Kazimierzem komandorem za rok na ciekawą rzekę – niespodziankę (wcześniej w maju 2018 na Piławę).