Jesteś tutaj

Sycylia

2019
Listopad
04
poniedziałek
Data:
poniedziałek, Listopad 4, 2019
Miejsce:
Etna
Organizatorzy:

4 listopada 2019 roku z Adamem zaatakowaliśmy najwyższy i największy w Europie stożek wulkaniczny, sycylijską Etnę o wysokości 3343 m n.p.m. (wysokość ulega ciągłym zmianom).

Etna uchodzi za najbardziej aktywny wulkan na świecie. Praktycznie cały czas dymi. Jest niebezpieczna. Od roku 1955 wulkan wybuchał przeszło 50 razy. Ostatnie lata były również intensywne. Wybuch wulkanu w 2017 roku zranił 10 osób, wyrzucając lawę i odłamki skał na ponad 200 m do góry. 26 grudnia 2018 roku w ciągu pierwszej doby po przebudzeniu się Etny, w jej rejonie zanotowano ponad 130 wstrząsów. Z powodu wzmożonej aktywności wulkanu i wydobywającej się z niego chmury dymu i popiołu zamknięto lotnisko w Katanii. W 2019 roku kilka razy specjaliści z Narodowego Instytutu Geofizyki i Wulkanologii Włoch odnotowali wzmożoną aktywność sejsmologiczną m.in. w maju, lipcu i ostatnią w październiku, na trzy tygodnie przed naszym przybyciem. Zarejestrowano wówczas trzęsienie ziemi na wschodnim wybrzeżu Sycylii, po którym wulkanolodzy poinformowali o kolejnej erupcji Etny. Charakteryzowała się niedużymi wybuchami i potężnym wyrzutem popiołu, bomb wulkanicznych i skamieniałej lawy. Jak wygląda taki wybuch można zobaczyć na filmie pokazującym erupcję w maju 2019.

Mimo niebezpieczeństwa, w okresie erupcji w rejon przybywają tłumy ludzi, by zobaczyć niekończący się spektakl natury: huk, powtarzające się i zanikające fontanny lawy i ognia oraz czarną chmurę pyłu i "deszcz" spadających odłamków.

Jadąc, byliśmy świadomi że nie uda nam się dotrzeć na główny krater. Każdy z przewodników, z którymi kontaktowaliśmy się na kilka tygodni przed wyjazdem i na miejscu informowali, że nie ma możliwości wejścia na najwyższy krater. Przewodnicy, których jest bardzo dużo przy dolnej stacji kolejki linowej, oprowadzają grupy w ramach trekkingu po niższych nieaktywnych bocznych kraterach. Na zboczach Etny jest ich ponad 270. Uczestnicy trekkingu w związku z zagrożeniem zaopatrzeni są w kaski.

Podobnie jak większość turystów indywidualnych my postanowiliśmy wchodzić bez przewodnika. Po dwugodzinnym marszu po wyjściu z górnej kolejki osiągnęliśmy jeden z bocznych kraterów na wysokości 2960 m n.p.m. Jest to obecnie najwyższy dostępny punkt. Mimo że celu nie osiągnęliśmy wróciliśmy z wyjazdu w pełni zadowoleni. Górę jak się "uspokoi" trzeba będzie powtórzyć.

 

  • Główny wierzchołek Etny w roku 2016 zdobył nasz kolega klubowy Michał Nowak 
  • Miał rację Zbyszek, który ostrzegał nas przed silnym wiatrem. Wiał lodowaty przenikliwy do bólu 
  • Dzień później (5 listopada) mocząc nogi w Morzu Jońskim zaobserwowaliśmy wybuch z bocznego krateru! 

S. Skudzawski