Jesteś tutaj

VII Letni spływ kajakowy Krutynia

2019
Sierpień
05
poniedziałek
Data:
poniedziałek, Sierpień 5, 2019 do niedziela, Sierpień 11, 2019
Miejsce:
Krutynia
Organizatorzy:

Jutro popłyniemy daleko,
Jeszcze dalej niż te obłoki,
Pokłonimy się nowym brzegom,
Odkryjemy nowe zatoki;

Starym borom nowe damy imię,
Nowe ryby znajdziemy i wody,
Posłuchamy, jak bije olbrzymie,
Zielone serce przyrody.

Tak pisał K. I. Gałczyński przebywając w leśniczówce w Praniu spoglądając na jezioro Nidzkie i na malowniczą Krutynię. I my „górale” z Gniezna tak płynęliśmy, dalej i jeszcze dalej przez lasy, łąki i wsie na VII spływie kajakowym po Krutyni.

Taki opis szlaku znajdziemy w intrenecie:
„Szlak kajakowy rzeki Krutyni należy do najpiękniejszych i najpopularniejszych nie tylko w Polsce, ale i w całej Europie. Biegnie przez najbogatszy przyrodniczo teren pojezierzy naszego kontynentu. Ponad 116 kilometrowy szlak składa się z 20 jezior oraz 10 rzek i rzeczek wtopionych w północną część Puszczy Piskiej, największego zwartego kompleksu leśnego Pojezierza Mazurskiego”
i dalej:
„Szlak kajakowy rzeki Krutyni przemierzał Melchior Wańkowicz w latach 30-tych XX w. i opisał w swojej słynnej powieści „Na tropach Smętka”. Jednak najtrafniej uroki tej rzeki potrafił streścić w dwóch zdaniach działacz i pisarz mazurski Karol Małłek mówiąc, że jest „Mazurskim Gangesem”, a więc rzeką o cechach mistycznych oraz, że „kto nie widział Krutyni, ten nie widział Mazur”. Szlakiem Krutyni płynął także w latach 50-70-tych Karol Wojtyła – Papież Jan Paweł II”

Przyszedł i czas na nas. Potwierdzam to wszystko. Było przepięknie, moc wrażeń i kolejne wodne doświadczenia. Spływ zaczęliśmy w Sorkiwtach a zakończyliśmy w Rucianym - Nidzie, przewiosłowaliśmy łącznie 110 km. Jedyne do czego można mieć małe zastrzeżenia, to ilość osób, w tym dużo cudzoziemców na najciekawszym odcinku od Krutyni do Ukty. Nie zabrakło na naszym szlaku również znanych osób, tych z pierwszych stron gazet i telewizji (niektóre na zdjęciach). Oprócz płynięcia był czas na zwiedzanie m.in. zobaczyliśmy zamek krzyżacki w Brodnicy, pola Grunwaldu, wieś staroobrzędowców w Wojnowie oraz leśniczówkę Pranie. Był także element górski – wdrapaliśmy się na najwyższe wzniesienie województwa warmińsko – mazurskiego Dylewską Górę o wysokości 312m n.p.m. Mazury są piękne.