Jesteś tutaj

IX Obóz Mikołajkowy

2016
Grudzień
08
czwartek
fot. Ania Graj
Data:
czwartek, Grudzień 8, 2016 do niedziela, Grudzień 11, 2016
Miejsce:
Rzeczka

Chyba możemy już mówić o tradycji, skoro dziewiąty rok z rzędu wyjeżdżamy na zimowy Obóz Mikołajkowy. Tym razem jako nasz cel wybraliśmy Góry Sowie i świetne schronisko Orzeł pod Wielką Sową. W programie znalazło się zarówno wędrowanie po ośnieżonych szlakach, jak i zwiedzanie ciekawych obiektów – czyli każdy znalazł coś dla siebie. Na szczególną uwagę zasługuje fakt, że poszerza się nam spektrum wiekowe uczestników. W tym roku najmłodsza była półroczna Hania, która z mamą i tatą dzielnie pokonywała szlak (zwiedzając i przysypiając na przemian). Kolejnym młodym uczestnikiem był Wiktor, który w czasie wyjazdu hucznie obchodził swoje czwarte urodziny! Co tam "urodzinki w McDonaldzie", skoro można mieć prawdziwy tort w prawdziwym górskim schronisku!

Pierwszy dzień wyjazdu zaczęliśmy od zwiedzenia Starej Kopalni w Wałbrzychu. Obiekt jest wart polecenia, zwłaszcza zlokalizowane w nim Muzeum. Można tam usłyszeć ciekawe historie górnictwa w tym rejonie, opowiadane przez przewodników, którzy faktycznie pracowali pod ziemią. Do zobaczenia jest sporo maszyn, od ponad stuletniego wyposażenia warsztatów, po ogromne silniki które służyły kiedyś do wyciągania wind w szybach transportowo-osobowych. Sporą atrakcją dla dzieci (i nie tylko) są pociągi używane dawniej pod ziemią oraz wieża widokowa, z której można zaobserwować okoliczne szczyty górskie. Na koniec zwiedzania można faktycznie zejść pod ziemię, choć ten element był akurat dość rozczarowujący. Wszystko było takie "nowe i czyste", że zabrakło trochę wrażeń.

Na szczęście wrażenia z podziemi mogliśmy uzupełnić w następnym punkcie naszej wycieczki, gdy zwiedziliśm Muzeum Sztolni Walimskich. Jest ono jednym z elementów znanego kompleksu Riese, który budowano pod koniec II wojny światowej. Jego przeznaczenie jest przedmiotem kilku hipotez, ale do tej pory nie udało się go jednoznacznie określić. Wiadomo też, że do dzisiaj duża część kompleksu pozostaje nieodkryta.

Po południu dotarliśmy na Przełęcz Sokolą, gdzie zostawiliśmy samochody i wyruszliśmy krótkim podejściem do schroniska. Ze względu na spore oblodzenie, nie dało się podjechać bezpośrednio. Z tego samego powodu krótkie podejście nie było tak krótkie jak można było się tego spodziewać.

Drugi dzień to wejście ze schroniska na Wielką Sowę i zbudowaną na jej szczycie wieżę. Pogoda postanowiła jednak, że wieża widokowa będzie dla nas zwykłą wieżą, i skąpała wszystko w gęstej mgle. Z Sowy wybraliśmy się przez Kozią Równię do Schroniskia Zygmuntówka, z którego po krótkim posiłku powróciliśmy do Orła przez Kozie Siodło. Przez cały dzień w podróży towarzyszyło nam dwóch rezydentów ze schroniska Orzeł – bardzo przyjazne psy, które jakimś cudem prawidłowo reagowały na hasła takie jak "idziemy teraz czerwonym szlakiem" albo "zrobimy tu sobie postój". Widać, przyzwyczajone do turystów.

Dzień zakończył się Wielkim Konkursem Mikołajkowym, pełnym pytań o to co widzieliśmy i słyszeliśmy po drodze. A, co ważniejsze, pełnym nagród!

W sobotę wybraliśmy się by pozwiedzać kolejną częśc kompleksu Riese – sztolnie Osówka. Podczas drogi najbardziej zaskakujące było jak bardzo zmieniała się pogoda. "Orzeł" był skąpany w śniegu i lodzie, a po niedługiej wyprawie, znaleźliśmy się otoczeni piękną jesienią. Zwiedzanie Osówki warto polecić, zwłaszcza wybór tzw. "ekstremalnej trasy", która obejmuje między innymi pływanie łódką pod ziemią i tor przeszkód nad podziemnym zbiornikiem wodnym. Niezbyt głębokim, ale i tak byliśmy ostrożni by nie skąpać się w lodowatej wodzie.

Ostatni dzień to już niestety powrót, ale połączony ze zwiedzaniem zamku Grodno, które również serdecznie polecamy.

Za świetną organizację dziękujemy Maciejowi, który w tym roku zastąpił Mikołaja w roli organizatora. A za świetną atmosferę zarówno na szlaku jak i w "Piwnicy pod Orłem", dzięki dla wszystkich uczestników! I do zobaczenia za rok.

Tekst: Bartek Swojak
Zdjęcia: Ania Graj, Aleks Jordan, Marcin Spurtacz, Bartek Swojak, Maciej Swojak, Gosia Marcinkowska-Swojak